Od najdawniejszych czasów wiosna była symbolem odradzającego się cyklu życia, dlatego nasi przodkowie uważnie wypatrywali pierwszych oznak, które zwiastowały jej nadejście. Pierwsza jaskółka na niebie czy pierwsza wiosenna burza były czytelnymi znakami, że przyroda budzi się do życia i można hucznie świętować nadejście wiosny. W minionym tygodniu przedszkolaki ze wszystkich grup wiekowych realizowały tematykę zajęć związanych właśnie z nadchodzącą wiosną. Poznaliśmy mnóstwo piosenek i wierszyków; dowiedzieliśmy się jakie zmiany zachodzą w przyrodzie podczas przedwiośnia (ocieplenie, opady deszczu, większa aktywność zwierząt, budowanie gniazd, budzenie się owadów, budzenie się zwierząt, które przespały zimę, pojawienie się pierwszych wiosennych kwiatów). Obserwowaliśmy zjawiska pogodowe. Przypomnieliśmy sobie, do czego służą różne części garderoby oraz na jaką pogodę są odpowiednie, zakładaliśmy hodowlę fasoli i rzeżuchy. Staraliśmy się poznać wiosnę różnymi zmysłami – poprzez kolory, zapachy (zapach ciepłego wiatru, padającego deszczu, kwitnących kwiatów, drzew, krzewów, świeżej ziemi, ), dźwięki (gwizdy szpaków, kosów, śpiew słowików, bociani klekot, rechotanie żab, szum wiosennego deszczu) i smaki (świeże nowalijki: ogórki, koperek, dymka, szczypior, sałata, rzodkiewka). Przypomnieliśmy sobie, jak wyglądają ptaki: bocian, kos, kukułka, jaskółka, czapla, skowronek, próbowaliśmy naśladować odgłosy oraz sposób poruszania się niektórych z nich. Rozmawialiśmy o tym, jakie ptaki wracają do nas wiosną.
Aby należycie pożegnać zimę i
przywołać na dobre wiosnę nie możemy zapomnieć o starej tradycji robienia Marzanny. Na ten pomysł wpadły dzieci z
grup zerówkowych, wykorzystując wszystko
co „pod ręką” i co uczyni naszą zimową panią najdziwniejszą z dziwnych: stare
czapki, chustki, ubrania, słoma, materiały, flamastry, guziki, dwa kije do
konstrukcji, sznurek i co najważniejsze….
wyobraźnia! Rezygnujemy z jej topienia
lub palenia dla dobra środowiska, ale za to ozdobi nasz dom bądź salę w
przedszkolu. Dzięki niej można przypomnieć maluchom stare ludowe
obrzędy, a ponadto dać im mnóstwo powodów do radości! Na zakończenie tygodnia wszystkie dzieci wspólnie z opiekunami
wyruszyli w rytm piosenki „Maszeruje wiosna” do ogrodu przedszkolnego na
poszukiwanie wiosny. Prawdę mówiąc
pogoda niezbyt nam dopisała ale cóż …. w marcu jak w garncu. Dzielne
przedszkolaki z Marzanną na czele nie wystraszyły się prószącego śniegu ,
zaczęły układać z kwiatów napis „wiosna” z nadzieją że ona jest gdzieś
niedaleko i pomaleńku do nas zmierza…. Starszaki natomiast dzielnie dźwigały
własnoręcznie wykonaną kukłę i bacznie obserwowały zmiany zachodzące w
przyrodzie.
Małgorzata Kołodziejczyk
Marzanny i Marzanki również tutaj
od wykonania prostych ćwiczeń oddechowych, które na nowo pozwoliły
nam “odkryć” niezwykłe właściwości powietrza. Powietrze jest
niewidzialne,bezbarwne i bez zapachu. Aby dobrze zrozumieć pojęcie temperatury
powietrza przyjrzeliśmy się termometrom:
zaokiennym, który mierzy temperaturę na
dworze, pokojowemu a także rtęciowemu i
elektronicznemu, którym mierzymy temperaturę ciała. Następnie dowiedzieliśmy się obserwując makietę kuli ziemskiej , iż nasza planeta jest nierównomiernie ogrzewana
przez Słońce.Różnice temperatur wywołują z kolei zmiany w ciśnieniu atmosferycznym co jest przyczyną powstawania wiatrów.
Kolejne
eksperymenty pozwoliły nam wykazać, że na pozór pusty kubek czy butelka napełnione
są powietrzem. Aby tego
dowieść dzieci zanurzały
pusty kubek do góry dnem w misce z wodą, który nie chciał się zanurzyć. Dlaczego tak
się stało? To proste! Wypełniające kubek powietrze nie pozwoliło napełnić go
wodą. Dopiero po zrobieniu dziurki w kubku, powietrze „uciekło” z jego wnętrza.
Kolejne doświadczenie pozwoliło dzieciom zrozumieć na czym polega sprężanie
i rozprężanie powietrza pod wpływem temperatury. Założony na szklaną butelkę balonik, po włożeniu jej do ciepłej wody, sam
napełnił się powietrzem! Stało się tak dlatego, ponieważ nagrzane w butelce
powietrze zwiększyło swoją objętość i uniosło się do góry wypełniając wnętrze
balonika. Najwięcej emocji dostarczyła dzieciom „Latająca kulka” i “Balon”. Używając
suszarki do włosów udowodniliśmy, że powietrze nie opływa równomiernie wokół
„krzywych” przedmiotów. Zbyt ciężkie przedmioty również nie uniosły się do
góry. Idealną okazała się być piłka
pingpongowa i balon skonstruowany z worka,które imponująco wirowały w
powietrzu. Aby
doświadczyć gdzie jest jeszcze powietrze dzieci brały udział w zabawach polegających
na: dmuchaniu przez rurkę do szklanki z wodą, nadmuchiwały balony i wprawiały w
ruch lekkie piórka oraz obserwowały świece
, które po przykryciu szklanym naczyniem zgasły.
Aleksandra Gołąbek
Małgorzata Twardowska